Miasto mozaik

Azja, Jordania, Tu byłem

Miasto mozaik to prawdziwa perełka wśród zabytków Jordanii; to miejsce, którego nie wolno ominąć, gdzie czeka nas prawdziwy mozaikowy zawrót głowy. W Madabie, bo o niej jest mowa, mozaiki są wszędzie; w muzeach, kościołach, hotelach i oczywiście sklepach z pamiątkami. Kupimy je w formie podkładek, oprawionych obrazów czy nawet stolików.
Madaba jest słynna przede wszystkim ze swojej mozaikowej mapy ówczesnego świata. A przynajmniej jej bliskowschodniej części. Postaram się przekonać was, że to nie jedyna mozaika, która warta jest uwagi.

Pierwsze wrażenia

Jadąc do Madaby zastanawiałem się jaka będzie ta mapa. Zazwyczaj tak jest, że jadąc w jakieś miejsce, czytamy co warto zobaczyć, układamy to sobie jakoś w głowie i wyobrażamy co zastaniemy na miejscu. Tutaj specjalnie nie nastawiałem się na nadzwyczajne odczucia, szczególnie, że widziałem już mozaiki w Rawennie, które uchodzą za najpiękniejsze. Jakie więc było moje pierwsze wrażenie ? Czy przekonały mnie tutejsze mozaiki ?

W Madabie, którą zamieszkuje prawie 100 tysięcy mieszkańców, mając hotel w centrum, praktycznie na wyciągnięcie ręki mamy każdy interesujący nas zabytek. Na powierzchni może jednego kilometra kwadratowego upchnięto kilka kościołów, muzeum oraz Park Archeologiczny. Z jednej strony to dobrze bo spokojnie w pół dnia wszystko zwiedzimy, z drugiej niestety nie unikniemy turystów i tłoku, szczególnie w kościele z mapą.

Historia miasta

Początki Madaby sięgają czasów starotestamentowych, jednak jej rozkwit nastąpił za czasów Bizancjum, kiedy to ustanowiono tutaj biskupstwo w V wieku. Z małej osady stała się prężnie rozwijającym się miastem, w którym powstawały pałace, bogate domostwa i kościoły, których ruiny możemy podziwiać obecnie.
W VII wieku Persowie podbili ten rejon świata, a w połowie VIII wieku Madabę nawiedziło trzęsienie ziemi i słuch po niej zaginął aż do końca XIX wieku, kiedy to odkryto mozaikową mapę Ziemi Świętej sprawiając nie małą sensację w świecie.

Szlakiem mozaik

Szlak mozaik w Madabie nie jest za bardzo skomplikowany. Prowadzi nas od kościoła św. Jerzego poprzez Kościół Męczenników wraz ze Spalonym Pałacem, Park Archeologiczny, aż do Kościoła Apostołów. W każdym miejscu niby zwiedzamy tylko mozaiki, ale za każdym razem są one tak niesamowite, że zapierają dech w piersi.

Greko-katolicka cerkiew św Jerzego została zbudowana w XIX wieku na miejscu dawnego bizantyjskiego kościoła i może to właśnie dzięki temu mozaikowa mapa przetrwała w tak dobrym stanie. Mapa była na prawdę ogromna, mierzyła 16 metrów długości na 5 metrów szerokości. Składała się z około 2 milionów kolorowych płytek, tworząc unikatową mapę Bliskiego Wschodu z mniej więcej połowy VI wieku.
Do naszych czasów przetrwała niestety tylko jej nieduża część, ale chyba ta najciekawsza, z pięknie odwzorowaną Jerozolimą, Morzem Martwym czy Doliną Jordanu. Znajduje się na niej również wiele innych miast, które istniały w czasie powstawania mapy, podpisanych w języku greckim.
Bardzo szczegółowo została przedstawiona właśnie Jerozolima, święte miasto, w którym podobno można rozróżnić bramy miejskie (Damasceńską, Złotą, Lwów) czy choćby Bazylikę Grobu Pańskiego. Fascynującym jest móc zobaczyć, jak wyobrażano sobie ten kawałek świata i jak starano się go odwzorować używając tylko malutkich kolorowych płytek.
W kościele można także zobaczyć wspaniałe ikony, są nawet te mozaikowe.

Kawałek dalej, po kilku minutowym spacerze dojdziemy do Parku Archeologicznego, na który składają się ruiny dwóch kościołów oraz pozostałości rezydencji mieszkalnych.
Osobiście największe wrażenie zrobiły na mnie: Sala Hipolita, która dawno temu była wejściem do domu oraz znajdujący się zaraz obok kościół Maryi Dziewicy.
Mozaiki tutaj są równie zachwycające jak sławna mapa. Sceny z mitologii, personifikacje miast, scenki z życia codziennego; dosłownie dziesiątki mozaik. Zatrzęsienie detali i kolorów robi ogromne wrażenie. A gdyby było nam mało to obok możemy jeszcze zwiedzać Kryptę Elianosa z kolejną cudowną mozaiką podłogową.
My mieliśmy to szczęście, że zarówno w Sali Hipolita jak i krypcie mogliśmy wejść za barierki i z bardzo bliska przyjrzeć się tym małym arcydziełom.
Co ciekawe znaleźliśmy nawet obraz współczesnej wycieraczki, jaką każdy z nas ma przed wejściem do domu.

Po takim mozaikowym szale, kolejne miejsca nie miały szans na wprowadzenie nas w kolejne zachwyty.

Do Kościoła Męczenników, znajdującego się prawie po sąsiedzku trafiliśmy przypadkiem odwiedzając sklep z pamiątkami i odkrywając przejście na tyłach sklepu.
Na całej powierzchni nawy odkryto tutaj mozaikę, która niestety z biegiem setek lat mocno wyblakła. Ucierpiała także znacznie przez Ikonoklastów, którzy zniszczyli wizerunki ludzi, oszczędzając jedynie drzewa z owocami granatów.
Obok kościoła znajdują się pozostałości spalonego Pałacu z kolejnymi mozaikami, moim zdaniem najmniej ciekawymi ze wszystkich.

Na koniec zwiedzania, gdybyście nie mieli jeszcze dość, polecam Kościół Apostołów i kolejną mozaikę podłogową zajmującą całą nawę.

Informacje praktyczne

Madaba znajduje się około 40 km od centrum Ammanu, a tylko 20 km od lotniska. Jeśli nie macie w planach dłuższego pobytu w stolicy warto rozważyć Madabę jako bazę wypadową do północnej i środkowej Jordanii.
Nocleg bez problemu znajdziemy w ścisłym centrum, polecam Wam Madaba Hotel, mały rodzinny hotelik z bardzo sympatyczną i pomocną obsługą. Znalezienie miejsca parkingowego w mieście także nie powinno sprawić problemów, nam udawało się zazwyczaj parkować na ulicy hotelowej.
Większość zabytków można zwiedzać za darmo jeśli posiadamy Jordan Pass. Wyjątek stanowi niestety cerkiew św. Jerzego, w której jest osławiona Mapa z Madaby oraz kościół p.w. św. Jana Chrzciciela. Wejścia kosztują po jednym dinarze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *