Al-Andalus – Dziedzictwo Maurów

Europa, Hiszpania, Tu byłem

Al-Andalus – Dziedzictwo Maurów

Al-Andalus, zapomniane pojęcie opisujące niegdysiejsze terytorium Półwyspu Iberyjskiego. To na tych ziemiach w VIII wieku rozpoczęła się złota era islamu. Na kilkaset lat muzułmanie opanowali prawie cały półwysep Iberyjski i doprowadzili do największego rozkwitu Hiszpanii od początku jej dziejów. Dopiero wyprawy Kolumba i kolonizacja Nowego Świata przyczyniły się w większym stopniu do budowy hiszpańskiej potęgi.

Centrum życia kulturalnego w arabskiej Hiszpanii i sercem zarówno emiratu jak i kalifatu była Kordoba, mogąca się poszczycić wieloma, unikatowymi zabytkami. Za czasów Abd ar-Rahmana III, Kordoba była bardzo istotnym ośrodkiem w basenie Morza Śródziemnego.  Miasto zamieszkiwało ok 1 mln mieszkańców, z czego muzułmanie wcale nie byli większością.

To wzajemne współistnienie chrześcijan, żydów i arabów doprowadziło do znacznego rozwoju miasta. W Kordobie istniały setki meczetów i dziesiątki publicznych łaźni. Sprawna kanalizacja, bieżąca woda i szpitale to coś co w średniowiecznej, chrześcijańskiej Europie było widokiem raczej rzadkim. Podczas gdy analfabetyzm był czymś normalnym w Europie, a czytanie i pisanie było przywilejem duchowieństwa, w Kordobie i innych miastach kalifatu te umiejętności były ogólnodostępne. Do szkół uczęszczali uczniowie nawet z najbiedniejszych rodzin, nauka w Kordobie była w końcu bezpłatna.
W kalifacie szybko rozwijały się nauki humanistyczne, szczególnie medycyna.
Abu al-Kasim z Kordoby (936-1013), mniej więcej w czasie kiedy Państwo Polskie dopiero się kształtowało, napisał 30-tomową encyklopedię pt. „Metody medycyny” (arab. Kitab al-Tasrif), w której opowiedział doświadczenia ze swojej kariery lekarskiej.
Olbrzymi zasób wiedzy stał się podstawą dla przyszłych adeptów medycyny europejskiej przez następne pięć stuleci.

Jak dziedzictwo Kalifatu Kordobańskiego wpłynęło na europejską sztukę ?

Na pierwszy rzut oka w niewielkim stopniu, jednak po bliższym przyjrzeniu widzimy wiele pomniejszych wpływów. Z Mezquity architekci zaczerpnęli chociażby łuki wielolistne (katedra w Durham w Anglii i klasztor na Mont-Saint-Michelle na północy Francji) oraz dwukolorowe łuki, złożone z cegieł lub kamieni na przemian ciemnych i jasnych (dokładnie te, którymi zachwycamy się obecnie w Mezquicie). Pojawiły się one w sztuce romańskiej, np. w kaplicy pałacowej Karola Wielkiego w Akwizgranie, czy w katedrze w Bazylei. W gotyku rozwinięto konstrukcję arabskiej kopuły, podtrzymywanej przez przecinające się łuki na jej sklepieniu.

Arabskie zabytki Al-Andalus

Do naszych czasów zachowały się przede wszystkim dwa najważniejsze zabytki, świadczące o arabskim dziedzictwie półwyspu iberyjskiego i spinające je klamrą. To kordobański meczet Mezquita, jeden z pierwszych zbudowanych po arabskim podboju i Alhambra, twierdza emirów Granady, gdzie Al-Andalus przestało istnieć jako byt polityczny. To fantastyczne i niesamowite miejsca, które są obowiązkowym punktem zwiedzania Andaluzji i nielicznymi pozostałościami wspaniałej architektury Maurów.

Większość arabskich budowli niestety uległa zniszczeniu w czasach rekonkwisty. Z czasów arabskich możemy jeszcze podziwiać Złotą Wieżę (Torre del Oro) i Giraldę w Sewilli, łaźnie arabskie (Il Banuelo) w dzielnicy arabskiej (Albacin) w Grenadzie czy ruiny kompleksu pałacowego Medina Azahara w pobliżu Kordoby.

O Granadzie i Sewilli będzie jeszcze w innych wpisach, a tymczasem zapraszam do Kordoby.

Obecnie Kordoba jest trochę prowincjonalnym miastem, zamieszkiwanym przez ok. 300 tys ludzi (Gdzie im do miliona mieszkańców w X wieku). Historyczne centrum spokojnie zwiedzimy w jeden dzień. Jednak aby odwiedziny w Kordobie były pełniejsze, zanocujcie gdzieś w centrum i wybierzcie się na nocny spacer.

Mezquita

Główna atrakcja miasta i jego punkt centralny to ogromny meczet-katedra – Mezquita. To tu, na plac przed meczetem schodzą się wszystkie uliczki centrum, tu w okolicy jest najwięcej knajpek i tu toczy się życie nocne miasta.

Mezquita to perła architektury muzułmańskiej, jeden z najciekawszych zabytków islamu jakie przyszło mi oglądać w życiu. Jest jeszcze jedna rzecz, która sprawia, że to miejsce jest niesamowite. Wewnątrz meczetu zbudowano kościół. Wierzcie lub nie ale to jest najświętsza prawda !

Po rekonkwiście, Ferdynand III Święty, król Kastylii natychmiast przekształcił meczet w katedrę i zaczął przerabiać budowlę, której architektura nie pasowała do nowej religii. Zamknięto murem wszystkie nawy, które wychodziły na dziedziniec służący niegdyś do rytualnych ombyć przed modlitwą. (Obecnie na dziedzińcu rosną drzewka pomarańczowe, znajdują się tu kasy biletowe i całe zaplecze socjalne).
Pod naciskiem Kościoła i mimo sprzeciwu Izabeli Katolickiej, wewnątrz meczetu wycinano mauretańskie kolumny, a w ich miejsce stawiano kaplice, wielkością przypominające niewielkie kościoły. Najpiękniejszą, sąsiadująca z mihrabem kaplicę Villaviciosa zbudowali arabscy budowniczowie w XIV wieku.
Jednak miejscem, który najbardziej przyciąga wzrok jest wspomniany mihrab, nisza wskazująca kierunek Mekki. Jest wspaniałym arcydziełem sztuki mauretańskiej. Kopuła została wykonana z jednego kawałka marmuru i zwieńczona jest bogato zdobionym łukiem podkowiastym. Całość pokrywają kolorowe inkrustacje ze złotymi motywami.

W XVI wieku, wewnątrz meczetu rozpoczęto budowę katedry na planie krzyża, z wysoką, renesansową nawą główną. Kościół nie chciał ustąpić i dopiero interwencja cesarza Karola V Habsburga doprowadziła do zaprzestania niszczenia meczetu. Wcześniej jednak ten sam cesarz wydał pozwolenie na budowę katedry. Opamiętał się jednak i miał powiedzieć: „To co budujecie, można zbudować wszędzie, niszczycie coś, czego nie ma nigdzie na świecie”. Rozpoczętej budowli nie można było jednak przerwać i jeszcze przez dziesiątki lat mury katedry rosły w górę.

Obecnie mamy więc piękny renesansowy kościół jak i las oszczędzonych mauretańskich kolumn, wywierających niesamowite wrażenie przestrzeni i wielkości. Całości dopełniają piękne kaplice: Królewska i Villaviciosa oraz barokowe stalle chóru.

Pozostałe zabytki Kordoby

Co jeszcze czeka do zobaczenia w Kordobie ?

Z Mezquitą praktycznie graniczy Puente Romano, niegdyś jedyny most do miasta.
To 16-łukowy most, zbudowany na fundamentach rzymskiej budowli. Przy nabrzeżu obok, widać także koło wodne z X wieku.

Nieco dalej jest Alcázar de los Reyes Cristianos, zamek zbudowany w 1328 roku – w miejscu, gdzie wcześniej stał pałac kalifów. Część kompleksu jest udostępniona do zwiedzania, można tu obejrzeć chociażby rzymskie mozaiki, wykopane podczas prac archeologicznych w Kordobie. Z wież murów obronnych rozciągają się wspaniałe widoki na Mezquitę, rzekę Gwadalkiwir i okolicę. Do zamku przylegają także, pięknie urządzone ogrody.

Wąskie uliczki dzielnicy otaczającej Mezquitę przenoszą nas w czasy średniowiecza, gdy mieszkała tu społeczność żydowska. Juderia to ich dawna dzielnica, z niewysokimi, jednakowymi domami o białych ścianach, słynąca z zachwycających dziedzińców. Do najczęściej odwiedzanych zabytków dzielnicy należy z całą pewnością synagoga. Jest jedną z trzech świątyń zachowanych po wypędzeniu żydów z Hiszpanii w 1492 roku. Pochodzi z 1316 roku, a we wnętrzu można podziwiać, rzeźbione pismem hebrajskim, piękne ornamenty.

Informacje praktyczne

Nocleg najłatwiej znaleźć w ścisłym centrum, w jednym z wielu urokliwych hotelików.
Ogólnodostępne, darmowe parkingi znajdują się w uliczkach po drugiej stronie rzeki w okolicach Carmen Olmedo Checa.
Wejściówka do Mezquity to koszt 10 euro, a do Alkazaru 4,5 euro. Synagoga jest za to darmowa. Sposobem na uniknięcie opłaty do Alkazaru może być przyjście rano, do godziny dziesiątej często wpuszczają za darmo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *