Kambodża praktycznie

Azja, Informacje praktyczne, Kambodża, Tu byłem

Nadrabianie zaległości…

Zima zbliża się wielkimi krokami, pogoda na zewnątrz nie zachęca do aktywnego spędzania czasu, więc na pisanie bloga będzie trochę więcej czasu. W związku z tym w najbliższym czasie pojawi się kilka zaległych wpisów. Na pierwszy ogień i na zakończenie serii o Kambodży, trochę informacji praktycznych z tego kraju.Wpis miał być trochę wcześniej, ale nie mogłem się zebrać, żeby go dokończyć. Postaram się tutaj zamieścić najważniejsze informacje przydatne przed wyjazdem.

Wiza

Zacznijmy oczywiście od wizy. Otrzymanie jej nie powinno sprawić kłopotu. Po przylocie na lotnisku wystarczy wypełnić wniosek, zapłacić odpowiednią kwotę, odstać swoje w kolejce i można cieszyć się z miesięcznej wizy. Jedynie o czym należy pamiętać to 2 zdjęcia paszportowe. Oczywiście standardowo paszport powinien być ważny minimum 6 miesięcy. Wiza w lutym 2016 kosztowała 30 dolarów.

Transport

Po kraju najwygodniej podróżować autobusami, które choć są dość drogie, zapewniają dobry komfort i w miarę szybkie przemieszczanie po kraju. Najlepszym wynalazkiem są tu oczywiście autobusy nocne z piętrowymi łóżkami. Dla wyższych osób mogą być dość niewygodne, jednak ja mimo 180 cm wzrostu wysypiałem się w nich bardzo dobrze. Każde łóżko ma swoją lampkę nocną i kontakt. Ja jednak nie trafiłem na żaden działający. Może Wy będziecie mieć więcej szczęścia.            Agencji turystycznych, pośredniczących w sprzedaży biletów są dziesiątki i zazwyczaj wygląda to tak, że turyści zwożeni są na punkt zbiórki z kilku biur i tam następuje selekcja kto gdzie jedzie. W Sihanoukville przesiadaliśmy się chyba 3 razy zanim trafiliśmy do tego ostatecznego autobusu. Mimo wszystko mając bilet można być spokojnym, nie zapomną o nas. Za każdym razem odbierali nas z hotelu i zawozili w wyznaczone miejsce.

Po Siem Reap czy Sihanoukville najwygodniej poruszać się na rowerze. Wynajem roweru na cały dzień nie powinien kosztować więcej niż 4000 rieli.

Lotnisko w Phnom Penh znajduje się w mieście, więc najlepiej wyjść kawałek poza teren lotniska i złapać mototaxi lub tuk-tuka. Na lotnisku są tylko drogie taksówki. Lotnisko jest zamykane na noc więc należy o tym pamiętać planując podróż.

Noclegi

Najwygodniej szukać poprzez jedną z wyszukiwarek internetowych. Natomiast mając więcej czasu można wybrać się na poszukiwanie odpowiedniego noclegu. My robiliśmy tak, że pierwszy nocleg w danym mieście rezerwowaliśmy wcześniej a potem już na miejscu szukaliśmy tańszych/lepszych miejsc. Siem Reap chociażby jest tak małe, że gdziekolwiek byśmy mieli nocleg i tak będzie blisko do centrum. A kompleks Angkoru i tak jest na obrzeżach miasta. W Sihanoukville zależało nam na noclegu w bardziej ustronnym miejscu dlatego też wybraliśmy hotel przy plaży Ochhueteal. Za pokój dwuosobowy z klimatyzacją trzeba zapłacić 10 – 15 dolarów.

Jedzenie

Jedzenie w Kambodży jest przepyszne. Nieważne czy to przydrożny bar, czy ekskluzywna restauracja, możemy być pewni, że będzie smacznie i niedrogo. Koniecznie spróbujcie takich potraw jak Amok, Lok Lak, aromatycznych zup czy owoców morza. Bardziej odważnym polecam Pong Tea Khon, czyli jajko z niespodzianką, którą jest w tym wypadku zarodek kaczki. Poza tym wszelkiego rodzaju pieczone pająki, koniki polne czy skorpiony są z pewnością ciekawą przekąską. Do picia dostaniemy świeżo wyciskane soki z owoców egzotycznych, których nazw nawet nie pamiętam, świeże kokosy czy sok z palmy.

Angkor praktycznie

Garść informacji praktycznych odnośnie głównej atrakcji Kambodży.

Bilet do Angkoru jest imienny, w kasach zrobią nam zdjęcie i wydrukują bilet/przepustkę. Jednodniowy kosztuje 20$, trzydniowy natomiast 40$.

Aktualizacja  – ceny biletów niestety podrożały i tak jednodniowy kosztuje 37$, trzydniowy 64$.

Właśnie te trzy dni to najlepsze rozwiązanie, pozwalające bez problemu zobaczyć wszystkie interesujące świątynie. Jeden dzień można przeznaczyć na małą pętlę, drugi na dużą, a trzeci na jakieś mniej oblegane miejsca. Po Angkorze według mnie najlepiej poruszać się rowerem. Jest się wtedy zupełnie niezależnym i można robić co tylko dusza zapragnie. Można też wypożyczyć skuter za około 10 dolarów. Nie wiem jednak czy można nim wjechać na teren kompleksu. Nie widać ich za bardzo na drogach więc możliwe, że turyści nie mogą się nimi poruszać. Ostatnia opcja odnośnie poruszania się to tuk tuk. Jest najpopularniejszym środkiem transportu i zależnie od tego jak umiemy negocjować możemy zapłacić od około 15$, do nawet 30$.

Pamiętajcie też, że najwięcej turystów kręci się po Angkorze do godziny 11 i po godzinie 15. Więc jeśli macie już dość hord turystów wybierzcie się na zwiedzanie wcześnie rano lub około południa.

Przykładowe ceny w lutym (1 dolar to około 4000 rieli):

  • Wiza – 30$
  • Nocny autobus z łóżkami Siem Reap – Sihanoukville – 18$
  • Nocny autobus z łóżkami Sihanoukville – Phnom Penh – 10$
  • Dzienny autobus Phnom Penh – Siem Reap – 15$
  • Piwo w sklepie małe/duże – 2000/6000 rieli
  • Butelka wody 0.5L/1.5L – 1000/2000 rieli
  • Czipsy bananowe małe/duże – 1000/3000 rieli
  • Whisky Mekong mała/duża – 4000/8000 rieli
  • Obiad w restauracji – ok. 12000 – 20000 rieli
  • Obiad w ulicznej knajpce – 8000 – 12000 rieli
  • Świeże soki – ok 5000 rieli
  • Lody – 4000 rieli
  • Egzotyczne owoce – 6000 – 8000 rieli
  • Pamiątki można spokojnie kupić za 40% – 50 % ceny

Jeśli chcielibyście coś jeszcze wiedzieć o Kambodży, zapraszam do kontaktu. Postaram się wyjaśnić wszystkie wątpliwości.

Kambodża jest pięknym krajem. Cudowne plaże Sihanoukville i majestatyczny Angkor sprawią, że na długo nie zapomnicie tego kraju. Mi zabrakło czasu na wizytę w okolicach Kep, na plantacjach pieprzu w Kampot, na wycieczkę po jeziorze Tonle czy choćby jeden dzień w zachodniej części kraju. Wiem, że tu wrócę, a Was wszystkich  zachęcam do wyjazdu.

4 uwagi do wpisu “Kambodża praktycznie

    1. Tak, słyszałem że bilety mają zdrożeć podwójnie. W czasie naszej wizyty, manager hotelu, w którym się zatrzymaliśmy, mówił że rząd planuje drastyczne podwyżki od 2017 r. Ale wtedy to nie było jeszcze nic pewnego.

    1. Coś w tym jest. Mam cichą nadzieję, że podwyżki nie są tylko po to żeby napychać kieszenie rządzącym, a zostaną przeznaczone na dalsze prace w kompleksie Angkoru. Nie mniej podwyżka o 100 % to sporo…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *